11 września 2016

"Niezgodna", "Zbuntowana" i "Wierna" - Veronica Roth

Zanim sięgnęłam po "Niezgodną" Veroniki Roth, słyszałam o niej dużo, łącznie z faktem, że zamierzają ją zekranizować. Od razu pomyślałam, że to bardzo dobrze świadczy o książce. Czy się myliłam?



"Niezgodna", "Zbuntowana" i "Wierna" już za mną. Nie jestem pewna, czy będę w stanie napisać na ich temat wiele. Świat wykreowany przez panią Roth nie jest nie wiadomo jak oryginalny. Oczywiście wszystko rozgrywa się w przyszłości, w dawnym Chicago, teraz odgrodzonym od reszty świata. Nie może również zabraknąć podziału społeczeństwa. Tutaj autorka wymyśliła pięć frakcji, a każda z nich jest odzwierciedleniem jakiejś cechy ludzkiego charakteru. I tak, mamy Altruizm, którego członkowie odznaczają się bezinteresownością, Nieustraszoność, gdzie najważniejsza jest odwaga, w Erudycji liczy się inteligencja, w Prawości uczciwość, natomiast w Serdeczności zwraca się uwagę na życzliwość. Oczywiście w mieście musi się znaleźć miejsce dla ludzi niepasujących do żadnej frakcji - nazywają się bezfrakcyjnymi. Ostatnią grupą osób, których istnienie jest owiane tajemnicą, są Niezgodni. W uproszczeniu Niezgodność to łączenie cech kilku frakcji, a więc umiejętność nieprzewidywalnego zachowania.

Beatrice Prior jest szesnastolatką pochodzącą z Altruizmu. W tym wieku nastolatkowie przechodzą ceremonię wyboru frakcji, przy czym nie można zmienić zdania, ani widywać się z rodziną, jeśli się zmieniło frakcję. Jest ona traktowana jak coś ważniejszego nawet od najbliższych. Dlatego nasza bohaterka ma ogromny dylemat, ponieważ nie jest pewna, czy powinna zostać w Altruizmie. Jednak, jak się można domyślić, Beatrice opuści swoją rodzinną frakcję i wybierze Nieustraszoność. To pewien często spotykany schemat, ale myślę, że przyjemniej się czyta o wyjątkowym bohaterze. Wybór Nieustraszoności przez Altruistę to dość niespotykana sytuacja.

W książkach niektóre wątki kompletnie mnie nie interesowały, natomiast inne wręcz przeciwnie. Może skupię się na plusach, żeby zachęcić do przeczytania historii Beatrice. Podobały mi się okrutne zasady panujące w Nieustraszoności, ponieważ to dodawało dramatyzmu. Także czytałam kolejne części, bo byłam ciekawa tajemnic dotyczących miasta i roli, jaką pełnią Niezgodni. Kolejna rzecz ucieszy przeciwników trójkątów miłosnych w literaturze - tutaj takiego trójkąta nie ma. Muszę przyznać, że momentami dziwiła mnie niezwykła odwaga Beatrice. Zachowywała się, jakby w ogóle nie bała się śmierci. Nie wiem, czy zaliczyć to do pozytywów, czy do negatywów.

Pomimo wielu sytuacji trzymających w napięciu, trochę męczyły mnie dwie pierwsze części trylogii. Natomiast "Wierna" spodobała mi się o wiele bardziej, co mnie samą zaskoczyło. Podczas czytania zakończenia prawie płakałam, a zdarza się to bardzo rzadko. Chociaż wolałabym, żeby książka miała inny finał, za to brawa dla autorki. 

Książki pani Roth potwierdzają, że nie zawsze można mieć wygórowane oczekiwania co do pozycji, o których akurat jest głośno. Na pewno cykl "Niezgodna" jest warta przeczytania, szczególnie dla entuzjastów gatunku. Sama przyznałam tym książkom dość wysokie oceny za elementy, które mi się spodobały, nie mniej jednak zabrakło mi w nich "tego czegoś". Na pewno nie zasługują na taki rozgłos i porównywanie choćby do "Igrzysk śmierci".



Moja ocena:
-"Niezgodna" 7/10
-"Zbuntowana" 7/10
-"Wierna" 8/10
Share:

4 komentarze:

  1. O jedna z fajniejszych serii jakie czytałam :) Film tez był świetny mimo to ja wolę książki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zawsze wolę książki :) Ale racja, film też był fajny :)

      Usuń
  2. Druga i trzecia część jeszcze przede mną, ale mam nadzieję, ze trafią w moje ręce już niedługo ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, szczególnie trzecią część ;) Również pozdrawiam :)

      Usuń