21 maja 2017

"Dziewczyna, która igrała z ogniem" i "Zamek z piasku, który runął" - Stieg Larsson

Dla osób chcących uniknąć spojlerów - RECENZJA I TOMU

Niestety, dzisiaj nie mam jak się zbytnio rozpisywać, ale chciałabym zaprosić Was na recenzję jednej z najlepszych serii kryminalnych, jakie do tej pory czytałam. Autorem tych książek jest Stieg Larsson, moim zdaniem pisarz genialny. Wielka szkoda, że nie zdążył napisać więcej, ale trzeba się cieszyć z tego, co jest.



Bardzo dobrze się złożyło, że piszę recenzję tych dwóch części za jednym zamachem. O ile pierwszy tom dotyczył jednej sprawy, te dwie książki są ze sobą ściśle związane. Opowiadają historię kolejnego morderstwa i nie tylko.

Mikael Blomkvist staje przed nowym wyzwaniem. W jego ręce trafia kolejny gorący temat. Dziennikarz postanawia zająć się sprawą przemytników, którzy szmuglują z Europy Wschodniej do Szwecji kobiety i wykorzystują je seksualnie. Przy śledztwie w tej sprawie pomagają mu kolega po fachu, Dag, od którego pochodzi informacja o tym procederze, oraz jego dziewczyna, Mia. Niedługo po rozpoczęciu ich prywatnego śledztwa zostaje popełniona krwawa zbrodnia, która potwierdza, że sprawa jest poważna. Temat zostaje rozdmuchany przez media i robi się z tego ogólnokrajowa sensacja. W dodatku osoby zajmujące się tą sprawą znajdują się w ogromnym niebezpieczeństwie, ponieważ we wszystko zamieszani są wysoko postawieni i wpływowi ludzie.

Stieg Larsson ma talent do kreowania bohaterów. Większość została nakreślona bardzo wyraziście. Jednak moją faworytką jest niezmiennie Lisbeth Salander. Dziewczyna ma dość specyficzny i ciężki charakter. Wydaje się wycofana i aspołeczna. Nie stroni od sarkazmu. A z drugiej strony jest niezwykle inteligentna. Podczas lektury lubiłam się z nią utożsamiać, ale to już z moich osobistych powodów. 

Lisbeth jest kluczową postacią w obu książkach. Na skutek pewnych wydarzeń zostaje związana z popełnioną zbrodnią i stanowi klucz do jej rozwiązania. Niestety autor utrudnił nam zadanie, spychając ją w cień. Przez większość czasu jej nie ma, a wydarzenia poznajemy z perspektywy Mikaela i śledczych. Potęguje to ciekawość, ponieważ żaden z bohaterów nie zna przebiegu wydarzeń i musimy rozwiązywać tajemnicę razem z nimi. Ponadto, oprócz wyjaśnienia kwestii morderstwa, zagłębiamy się także w mroczną przeszłość Lisbeth. 

Jedyne, co mogłabym zarzucić autorowi, to tendencja do zbyt rozwlekłego pisania. Czasami pojawiały się informacje zbędne z mojego punktu widzenia. Przykładem mogą być życiorysy postaci pobocznych. Składa się to na objętość tych książek. Ale nie ma co narzekać. Właściwie szkoda mi trochę, że to już koniec.


Nie mogę zrobić nic innego, jak tylko polecić twórczość Stiega Larssona. Autor potrafi świetnie budować napięcie i tworzyć nieprzewidywalne wątki. Według mnie najlepsza okazała się druga część. Wprost nie mogłam się oderwać od lektury.

Moja ocena:
Dziewczyna, która igrała z ogniem 10/10
Zamek z piasku, który runął 8/10
Share:

12 komentarzy:

  1. A my właśnie jesteśmy po seansie ekranizacji części 1 (o czym pisaliśmy już w recenzji na stronie, zapraszamy) - i nie wychodzimy spod wrażenia historią! Zabieram się za książki i liczę, że tak jak napisałaś będzie to jedna z najlepszych serii kryminalnych. Brakuję mi czegoś naprawdę dobrego i solidnego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z ręką na sercu polecam książki ;) A recenzję ekranizacji chyba czytałam, z tego, co pamiętam ;)

      Usuń
  2. o, a u mnie było trochę inaczej - najbardziej podobała mi się pierwsza część. no cóż, później zrobiło się trochę za dużo opisów, z resztą też to zauważyłaś :D pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też by mi się podobała pierwsza, ale ledwo przebrnęłam przez początek. Ta część jednak od razu mnie wciągnęła ;)

      Usuń
  3. Lubię sarkastyczne bohaterki, ale nie te aspołeczne więc muszę się zastanowić. Poza tym okładki bardzo mi się nie podobają :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okładki mi też się nie podobają, ale treść jest ciekawa :D Także polecam ;) Lisbeth jest bardzo specyficzną bohaterką, więc ciężko powiedzieć, czy by Ci przypadła do gustu :)

      Usuń
  4. Przyznam, że w takich sytuacjach zawsze mam zagadkę - obejrzeć film czy przeczytać książkę :) tutaj obie opcje są idealne, ale bardzo lubię pióro Larssona :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czuje się przekonana! Zwłaszcza po takiej opinii i ocenie.. nie mogę przejść obok nich obojętnie, oj nie mogę ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Obił mi się o uszy ten autor, ale nic jeszcze nie czytałam. Muszę nadrobić, bo brzmi ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie bardzo gorąco polecam ;)

      Usuń