31 maja 2017

Podsumowanie maja 2017

Hej! Dzisiaj (a właściwie już od kilku dni) miała być recenzja kolejnej książki. Niestety, właśnie od tych kilku dni od rana do wieczora siedzę nad edytowaniem pracy magisterskiej. Szczerze mówiąc, nie mam już za bardzo ochoty na pisanie ;D Dlatego przychodzę dzisiaj z podsumowaniem miesiąca.

Jak na te wszystkie obowiązki maj wypadł bardzo zadowalająco i obiecująco na przyszłość. Udało mi się przeczytać 10 książek. Już od dawna nie osiągnęłam takiego wyniku. Mogę winić za to właściwie względy osobiste, o których nie będę się już tutaj rozpisywać. W każdym razie mam nadzieję, że przyszły miesiąc nie wypadnie dużo gorzej ;)


Przejdźmy zatem do listy przeczytanych książek:

Najdłuższa noc - Marek Bukowski, Maciej Dancewicz. Książka powstała na motywach serialu Belle epoque. Mam w planach napisanie recenzji, zarówno książki, jak i serialu, więc w tym momencie wstrzymam się od oceny.

Księżniczka, łajdak i chłopak z Tatooine - Alexandra Bracken. RECENZJA

Tatuaż z lilią - Ewa Seno. Książkę wypożyczyłam, ponieważ obiecałam sobie, że zacznę czytać więcej polskich autorów. Muszę przyznać, że książka nie wypadła tak tragicznie, pomimo kilku mankamentów. Recenzja pewnie też się pojawi.

Odmieniec i Krucjata - Philippa Gregory. Twórczość tej autorki od dawna chciałam poznać. Wybrałam tę serię, ponieważ podoba mi się tematyka inkwizycji, którą przerabiałam też przy okazji procesu karnego. I w dodatku uwielbiam powieści historyczne. Obie książki mnie nie porwały, ale czytało się przyjemnie. Kilka słów pojawi się na blogu.

Odblask czerwieni - Jeri Smith-Ready. RECENZJA

Misery - Stephen King. Po prostu MISTRZOSTWO ŚWIATA! Takiego Kinga właśnie ubóstwiam. Żałuję, że wcześniej nie zdecydowałam się na lekturę tej książki. Szczególnie, że ostatnia czytana przeze mnie książka Kinga trochę mnie zawiodła. Z przyjemnością napiszę recenzję ;)

Beta. Nowe pokolenie - Rachel Cohn. Po tę książkę sięgnęłam trochę z obowiązku. Pierwsza część mi się nawet podobała, ale przeczuwałam, że ta nie będzie taka dobra. I tak się właśnie stało. Zawiodłam się.

Książę mgły - Carlos Ruiz Zafón. Kolejny autor, którego planowałam poznać. Szczerze mówiąc, myślałam, że będzie to książka dla młodszych czytelników, ale o dziwo spodobał mi się jej klimat. Bardzo przyjemnie mi się ją czytało.

Czerwona królowa - Victoria Aveyard. Z wielką ulgą mogę stwierdzić, że mi się podobało. Zniechęciłam się do sięgnięcia po tę książkę z powodu negatywnych opinii. Ale z okazji premiery trzeciej części musiałam w końcu zapoznać się z tą historią. Recenzja ukaże się wkrótce.

Najlepsza książka miesiąca - Misery
Najgorsza książka miesiąca - Beta. Nowe pokolenie


Jak zwykle nie mam po co przedstawiać statystyk, bo niewiele się tu dzieje :D Myślę, że teraz już będę miała trochę więcej czasu i od jutra zacznę odwiedzać systematycznie Wasze blogi :)
Share:

7 komentarzy:

  1. 10 książek to dużo przy pisaniu pracy magisterskiej! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. również polubiłam Misery :D świetny wynik, u mnie jest dno bo... sesja :D pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Najzabawniejsze jest to, że pierwszy wydawca nie chcial wydrukować powieści Kinga, a ten jest dzisiaj fenomenem na skalę światową:) niesamowita książka!

    OdpowiedzUsuń
  4. Widze ze ubostwiasz misery a ja sobie zakupilam hehe jednak jestem ciekawa jakie bede miec po niej wrazenia ale czytajac te krotkie zdania od Ciebie wiem ze bedzie MEEEGA pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam nadzieję, że praca magisterka gotowa już do obrony :) Będę mocno trzymać kciuki ;)
    Pisałaś na jakiś ciekawy temat?
    10 książek to naprawdę bardzo dobry wynik! Ja niestety nie mam czasu, ale liczę, że od lipca to się zmieni, gdy sesja będzie zaliczona, a soboty nie będą pracujące :)
    Pozdrawiam! :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Zgadzam się, że 10 książek to dobry wynik, ja tam nawet nie wiem ile mi się udało przeczytać w tamtym miesiącu ;) A co do konkretnych tytułów to wypowiem się o Czerwonej Królowie- dziwię się, że Ci się spodobało bo dla mnie z perspektywy czasu to była beznadzieja :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale świetny wynik! Mi się udało 11, więc prawie identycznie :D
    Z wyżej wymienionych czytałam tylko "Czerwoną królową" :)

    OdpowiedzUsuń